Pokój. Wyjątkowy.
Winna, tak jestem winna zbyt małej ilości postów od jakiegoś czasu, ba! od kilku miesięcy.....ale to wszytko przez Niego :) Kajetanowi nie zawsze podoba się moje hobby i przy zbyt dużej ilości czasu spędzonej na szlifowaniu, postarzaniu, malowaniu i upiększaniu daje mi jasno do zrozumienia, że mam zrobić przerwę, zjeść czekoladę i położyć się na lewym boku.
Tak więc mam mały zastój w swoich pracach. Teraz jest już mi fizycznie bardzo ciężko, bo i z niego kawał chłopa rośnie! Jednak gdy Kajetan ma totalny luz w moim brzuchu, ja całe resztki energii poświęcam na remont jego pokoju:) Co za frajda!
Pokój jest jeszcze w rozsypce, ale już teraz chcę się podzielić swoją pracą. Po pierwsze komoda. Przerobiłam ją w tradycyjny sposób, ale jest to dla mnie najważniejszy mebel jaki "przeszedł" przez moje ręce.
Zdjęcia niezwykle zwykłe, bo robione jeszcze bez żadnej aranżacji, przed remontem podłogi i ścian.
Komoda ma cztery szuflady. Na każdej z nich umieściłam transfer z małym chłopcem. I odczytuję to tak:
szuflada nr 1 - Kajt z misiem
szuflada nr 2 - Kajt sadzi kwiatki
szuflada nr 3 - Kajt na rybach, a obok niego kto? no przecież wypisz-wymaluj Batory :)
szuflada nr 4 - Kajt kosi trawę
Wiele pracy jeszcze przed nami, ale Kajetan ma już przynajmniej miejsce na swoje galoty ;)
Serdeczności!


