Halo, halo :)
Ciężka praca się opłaca!
Ciężka praca się opłaca!
Jakie to prawdziwe. Po raz kolejny przekonałam się, że ciężki wysiłek włożony w cokolwiek (w pracę, w dotrzymanie postanowienia noworocznego, w dążenie do spełnienia marzeń) przynosi pozytywne rezultaty. Gdy robię coś "na szybko", niedbale, bez serca za nic nie uzyskam tego co chcę. Najlepsze jest to, że świetnie zdaję sobie z tego sprawę.... gdy podchodzę do czegoś, z nastawieniem "nie koniecznie mi się chce" to już wiem, że nic z tego nie wyjdzie...Też tak macie?
Niedaleko nas buduje się dom. Piękny dom. W każdym detalu idealny. I nawet miałam okazję twórczo trochę się w nim wyżyć :)))
Dzisiaj pokażę tylko (albo aż) ścianę w stylu shabby chic. Ściana w sypialni, na której będzie łóżko, została obita surowymi dechami z jak największą ilością słojów. Walczyłam z nią codziennie przez tydzień. Krew się lała - dosłownie, bo zdarłam sobie paluch od pędzla, pot się lał - bo było ponad trzydzieści stopni, prace na wysokościach były - bo na drabinie walczyłam.... ale już o wszystkim zapomniałam, bo ściana wygląda pięknie! Pokażę dzisiaj kilka zdjęć.


Dom jest w trakcie wykańczania, więc na razie zdjęcia wnętrza w stanie "gołym", mam nadzieję że będę mogła pokazać Wam kilka fotek już po pełnej przeprowadzce.
Dom jest w trakcie wykańczania, więc na razie zdjęcia wnętrza w stanie "gołym", mam nadzieję że będę mogła pokazać Wam kilka fotek już po pełnej przeprowadzce.
Dzisiaj chciałam jeszcze zaprezentować piec kaflowy, który postawiono w salonie. Piec marzenie. Zobaczcie sami.....



