wtorek, 24 maja 2016

Galeria Ma Maison w Złotorii zaprasza!)



Tak, tak nareszcie jest! 22 maja odbyło się otwarcie mojej małej galerii, sklepiku.
MA MAISON, mieści się w 160 letniej chacie flisackiej w malowniczej miejscowości Złotoria pod Toruniem. W jej wnętrzu prezentuję malowane przez siebie meble oraz dodatki dekoracyjne do domu, króluje klimat starofrancuski, angielski - sielsko
i anielsko
:)  Praca nad nią trwała kilka miesięcy gdyż wszystko robiliśmy sami (tzn.rodzinnie). Napracowaliśmy się to fakt, 
ale widok białej, drewnianej chatki z błękitnymi okiennicami i romantyczną altanką wynagradza nam wszelki trud włożony w remont.








Bardzo wyczekiwana, wymarzona.



Tego niedzielnego popołudnia dopisała nam piękna pogoda co z pewnością podkreśliło urok tego miejsca. 
Dziękuję wszystkim gościom za przybycie, okazaną życzliwość, za każdy uśmiech i miłe słowo.









A wnętrze?





















Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do galerii MA MAISON :)
Odwiedzając Toruń, wstąp proszę do Złotorii, przy ulicy Warszawskiej 3 (przy drewnianym mostku nad rzeką Drwęcą)  
Serdeczności!!!



środa, 11 maja 2016

Sesja ślubna w starej chacie

Halo, halo

miałam pojawić się tutaj dopiero wraz z otwarciem galerii w starej chałupie....ale po drodze miałam pewną przygodę:) Czasami dzieją się rzeczy, o których wcześniej nie myślimy,  nigdy nie przyszły nam do głowy...do momentu, kiedy "pstryk", po prostu na to wpadasz.

Jakiś czas temu miałam telefon od świeżo upieczonych nowożeńców z pytaniem czy nie udostępnię im kilku gadżetów do sesji ślubnej. Oczywiście, że udostępnię.
 I wówczas "pstryk"! Zróbcie sesję u nas w starej chatce, w której za chwilę będzie galeria! Czemu nie? co prawda nie jest jeszcze skończona, kwiaty nadal nie wyrosły....ale będzie pięknie! Bardzo się cieszę, że zakochani wyrazili swoją chęć.

Nie wiem czy to kwestia pięknej pogody, kwitnącej starej jabłoni czy uroku nowożeńców, ale był to naprawdę magiczny moment. Podpatrywałam sesję i byłam bardzo......spokojna. Pierwszy raz, bez wahania pomyślałam " Tak, to są dobre decyzje. Stworzenie tego miejsca było nieuniknione". Nad wykonaniem zdjęć czuwali sympatyczni fotografowie z Torunia whiteberry








Wpadam w stan euforii i rozmarzenia ilekroć patrzę na te zdjęcia:)

Serdeczności Kochani!








piątek, 22 kwietnia 2016

3,2,1.....

Halo, halo

          zastanawiałam się czy jeszcze "przed" zdążę coś napisać...Wtajemniczeni wiedzą, że pisząc "przed" mam na myśli - przed oficjalnym otwarciem małej galeryjki. Praca wre! oczywiście jak to w życiu bywa - nic nie idzie zgodnie z planem. Właściwie mam w tej sytuacji dwa wyjścia - usiąść i płakać albo zaakceptować pewne niepowodzenia. Będąc jednak o krok od spełnienia swojego marzenia opcja numer jeden odpada. 
 Ominęłam fotorelacje związane z remontem
 i przygotowaniem galerii, ponieważ...............zupełnie nie miałam do tego głowy i czasu! Wybaczcie.
Dzisiaj opowiem Wam trochę o niej.
           Mała galeria MA MAISON - sklepik, w którym zaprezentuje swoje meble oraz inne dekoracje wnętrz - będzie mieścił się w około 160 letniej drewnianej chacie. Wiekowy domek znajduje się w pięknej miejscowości   Złotoria  pod Toruniem  (w której mam szczęście mieszkać). Położony jest w urokliwym miejscu nad rzeką Drwęcą, tuż obok pochodzącego z końca XIXw. drewnianego mostu.



MM jeszcze w wersji roboczej....


Planowane otwarcie to druga połowa maja. Czasu zostało niewiele, pracy ogrom!
Cały czas powstają nowe meble i dekoracje. Dzisiaj zaprezentuję Wam komodę. Wybaczcie proszę brak aranżacji. Mam nadzieję, że mebel wystarczy:)







Następny post będzie już tym właściwym . Wówczas zasypię Was zdjęciami:) Trzymajcie kciuki Kochani.

Serdeczności!!!




poniedziałek, 14 marca 2016

Z nutką wiosenną:)

Halo, halo:)

wiosna tuż, tuż, Wielkanoc za pasem:) ach lubię ten czas!:) Pora pomyśleć o świątecznych dekoracjach. Święta Wielkiej Nocy to zdecydowanie moje ulubione święta dlatego szczególną frajdę sprawiają mi świąteczne dodatki. A jakie? nic wymyślnego, Wielkanoc w naszym domu to przede wszystkim żywe kwiaty, rzeżucha, białe koronkowe serwetki i jaja naturalnie:)

A co u mnie? bez zmian - cierpię na permanentny brak czasu:) ale już się nawet przyzwyczaiłam. Pracuję teraz nad znalezieniem sposobu na życie bez snu :) Wierzę, że jest to możliwe!!! ;) jak tylko coś wymyślę dam Wam znać, pewnie nie jedna z Was o tym marzy.

Tymczasem u mnie galeria "się" remontuje, meble "się" malują, dodatki "się" tworzą, dom "się" sprząta, Kajetan "się" wychowuje....ech, gdyby tylko "się" robiło się samo!:)
Dzisiaj pokażę Wam kolejny kredens, który skończyłam już jakiś czas temu ale w związku z tym, że jednak muszę sypiać choć trochę, nie miałam czasu żeby go zaprezentować.






Zrobiłam też masę świeczników, mam nadzieję że przed świętami zdążę Wam pokazać.


Serdeczności!!!