środa, 28 listopada 2012

W mojej magicznej kuchni...

".....wszystko się zdarzyć może, same zmyślają się historie, 
sam się rozgryza orzech." 


Chyba jestem z niej dumna....


Tak, z całą pewnością jestem :)


 A tu co? Malwina królową kuchni? aj, tam ;) 






Na stół i krzesła czekałam i czekałam i czekałam......strugali go może ;)




Żyrandol kupiłam w super cenie w komisie meblowym, niestety komis już zlikwidowano
i teraz nie mam gdzie szperać




Pierwsza myśl: " Na pewno nie zostanę fotografem"
Druga myśl: "Muszę wyprać zasłony"

Dobranoc!

7 komentarzy:

  1. Jestem pod wrazaniem!! Piekna , duuuuza kuchnia jak z obrazka. Ogladam uwaznie wszystkie detale w Twojej kuchni, sa przepiekne:))Zachwycil mnie w szczegolnosci dekor na pochlaniaczu pary, meble kuchenne, zaslonki okienne, zegar, obrazki na scianach... i wiele wiele innych akcentow! i winko czerwone jest :)) Super:) Mam zapytanie, czy te obrazki na scianie przy zegarze sama wykonalas (decoupage?)? czy szyjesz? oraz jaka jest historia mebli w kuchni ? ;) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie u Ciebie, kuchnia w moim klimacie:) Jestem pierwszy raz i już mi się podoba, pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję:)Kuchnia to moje miejsce w domu:)Zapraszam częściej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczna kuchnia :-)

    Dzis odkrylam Twojego bloga i na pewno nie raz tu jeszcze zawitam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładna kuchnia :) klimat jak w sielskim, wiejskim domku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna kuchnia :)

    a komis nie zlikwidowali tylko przenieśli :) też myślałam ze już go nie ma :( rozejrzyj się w okolicach starego młynu :)

    Justiii

    OdpowiedzUsuń